Lekcje właśnie się skończyły ,a ja czekam na Corę którą zatrzymała nauczycielka. Niby poznałyśmy się wczoraj ale myślę ,że nawet dobrze się dogadujemy. Po głowie wciąż krąży mi treść liściku od ojca, a także słowa Ruggero "-uważaj na siebie, on po ciebie przyjdzie -Twój ojciec" Nie wiem co mam o tym myśleć. Komu mam ufać ? Przeczesuję dłonią ,włosy i wzdycham. Ze szkoły wychodzi szatynka z uśmiechem na ustach.
-Idziemy?- Pyta, ja tylko przytakuję głową- To gdzie najpierw
-Hmm... centrum handlowe?- Gdy wypowiedziałam te słowa jej oczy od razu się zaświeciły w sumie powinnam kupić sobie jakieś nowe ciuszki...z pieniędzmi nie będzie zbyt wielkiego problemu, babcia przepisała na mnie dość sporą sumkę. Droga mięła nam na dosyć szybko, cały czas się śmiałyśmy. Centrum było dosyć sporych rozmiarów, a parking praktycznie cały zapełniony, co jest dość rzadko spotykane w środku tygodnia. Odwiedziłyśmy całą masę sklepów, tak mi się wydaje ,że znalazłam świetną towarzyszkę na zakupy, większość moich poprzednich przyjaciółek nie znosiło chodzić ze mną na zakupy. Twierdziły ,że za długo przesiaduję w jednym sklepie... Po udanych zakupach poszłyśmy do Starbucksa , ja zajęłam miejsce ,z Cora poszła zamówić. Mmmm... Uwielbiam zapach świeżej kawy. Po chwili wróciła czarnowłosa z 2 Cappuccino. Jeden kubek położyła naprzeciw mnie ,a z drugiego wzięła łyka. Poszłam za jej śladem. Rozmawiałyśmy o nauczycielu z w-f i stwierdziłyśmy, że gdyby nie to ,że ma żonę i dzieci byłby idealny, te oczy ,fryzura i głos... Mmmm... Nagle podeszła do na dwójka chłopaków, chyba kojarzę ich ze szkoły. Wyższy miał brązowe włosy postawione do góry, w jego szarych oczach można było się rozpłynąć, w uchu miał kolczyk. Za to drugi był szatynem o pięknych brązowych oczach.
-Siemka jestem Alex, a to mój kumpel Michael- powiedział niższy, obydwaj usiedli na wolnych miejscach
-Hej ,ja mam na imię Martina ,a to jest Cora- przedstawiłam nas
-Chodzicie do liceum co nie?- przytaknęłyśmy- spoko my też, w piątek jest ognisko może wpadniecie ?
-Ah... nie wiem... dopiero niedawno się wprowadziłam i...- próbowała się wymigać
-No właśnie, ognisko to świetny sposób na poznanie nowych ludzi, nie dajcie się się więcej prosić- Spojrzałam na moją koleżankę, a ona tylko skinęła do chłopaków.
-Perfecto w takim razie jutro powiemy wam szczegóły, naraska- hmm... w sumie może być ciekawie ,w mojej poprzedniej szkole często było coś takiego organizowane. Po tym zajściu pogadałyśmy jeszcze trochę, a następnie pożegnałyśmy. Szłam do domu kiedy zauważyłam znajome Porsche ,rozejrzałam się. Niedaleko stał Ruggero z jakimś dziwnie znajomym czarnowłosym mężczyzną, rozmawiali. Podeszłam trochę bliżej, chciałam coś usłyszeć ale wtedy spojrzeli w moją stronę i towarzysz bruneta sobie poszedł.
-Witaj Martino, miło cię znów widzieć- przywitał się
-Umm.. hej
-Co robisz tutaj sama?
-Byłam z koleżanką na zakupach, a teraz wracam do domu
-Hmm.. w takim razie podwiozę cię- nie dał mi dojść do słowa i otworzył drzwi od samochodu. Usiadłam na miejsce pasażera ,nie chciałam się z nim kłócić ,a poza tym trochę się go boję, mimo że wydaje się miły emanuje wokół niego jakaś dziwna aura. Drogę do domu przebyliśmy w ciszy, cały czas na niego spoglądałam, ma piękną twarz. Zatrzymaliśmy się pod moim domem, chciałam wyjść ale drzwi były zablokowane, spojrzałam ze strachem na kierowcę.
-Nie bój się się moja droga, ze mną nic ci nie grozi-powiedział uwodzicielsko i przybliżył się w moją stronę. Poczułam jak moje ciało się rozluźnia. Pocałował mój policzek, kącik ust i w końcu wargi. nie wiem co się dzieje ale nie mogę się ruszyć. Całujemy się jeszcze przez jakiś czas po czym on się ode mnie odrywa i otwiera drzwi- Do zobaczenia Martino- Wyszłam z auta, patrzyłam jeszcze jak odjeżdża po czym jakbym się otrząsnęła. Co on sobie myśli ?! Dlaczego nie mogłam nic zrobić ? Trochę zbita z tropu weszłam do środka
----------------------------------------------------------------------------------------
Hmmm... :) Jak wam się podobają Michael i Alex ? Możecie już ich znaleźć w zakładce "bohaterowie-time"
mam do was 3 krótkie pytanka
1. Dodać krótką charakterystykę postaci ?
2. Dodawać zdjęcia w rozdziałach ?
3. pisać dłuższe cz krótsze rozdziały ?
środa, 30 marca 2016
czwartek, 24 marca 2016
9#school

Dzisiaj poniedziałek czyli kolejny beznadziejny dzień w który trzeba iść do szkoły. Jestem już ubrana w szarą bluzkę z krótkim rękawkiem, na to szara koszula, jeansy i czarno białe buty adidasa. Włosy uczesałam w kitkę. Wzięłam torbę w której miałam książki, telefon, portfel ,chusteczki i kilka kosmetyków i zeszłam na dół do kuchni. Wzięłam jabłko narzuciłam na siebie parkę i ruszyłam w stronę liceum. Po drodze słuchałam piosenek. Budynek szkoły był ogromny. W pierwsze dni gdy tutaj byłam nie mogłam się przyzwyczaić, ale teraz to norma. Nie mam zbyt wielu znajomych, głównie chodzą tu plastiki bądź kujony. Weszłam do środka, jest jakieś 5 minut przed dzwonkiem więc na korytarzu kręci się masa ludzi. podeszłam do mojej szafki z której wyjęłam książki do francuskiego, wzięłam to jako drugi język obcy ponieważ pomyślałam ,że fajnie brzmi i chcę się go nauczyć.To był błąd, lekcje są mega trudne, a nauczycielka niezbyt miła. Zadzwonił dzwonek, ruszyłam w stronę klasy i usiadłam w ostatniej ławce od okna, siedzę sama. Dłużyło mi się niemiłosiernie, aż w końcu rozbrzmiał dźwięk wolności, moje kolejne zajęcia to matematyka, nie jest aż tak źle, nawet sobie radzę. Potem godzina wychowawcza, luzik i tak nic tam nie robimy, usiadłam na swoje miejsce i włożyłam słuchawki do uszu. Weszłam nasza wychowawczyni Mrs.Blue ,uczy ona geografii (najgorszego przedmiotu) ,a za nią jakaś szatynka o pięknych niebieskich oczach.
-Moi drodzy to jest nowa uczennica, będzie chodzić z wami do klasy-dziewczyna uśmiechnęła się nieśmiało-proszę przedstaw się
-Hej jestem, Cora Heal* przyjechałam tutaj z Francji z powodu pracy mojego ojca, miło mi was poznać
-Dobrze ,a teraz usiądź obok Martiny- Powiedziała wskazując w moją stronę,Cora usiadłam
-Hej jestem Martina ,ale możesz mi mówić Tini-Przedstawiłam się i wyciągnęłam do niej rękę
-Hej jestem Cora- Uśmiechnęła się i podała swoją dłoń, całą lekcję przegadałyśmy ,a na lunchu zjadłyśmy razem, po lekcjach nadszedł znowu czas w którym będę siedziała sama w domu. W połowie drogi poczułam jakby ktoś mnie obserwował, ale kiedy się rozejrzałam nikogo nie było, weszłam do mieszkania, niby nic takiego, ale drzwi nie były zakluczone ,a byłam pewna ,że je zamknęłam, weszłam do kuchni, na stoliku leżała jakaś kartka, przeczytałam ją
-Moi drodzy to jest nowa uczennica, będzie chodzić z wami do klasy-dziewczyna uśmiechnęła się nieśmiało-proszę przedstaw się
-Hej jestem, Cora Heal* przyjechałam tutaj z Francji z powodu pracy mojego ojca, miło mi was poznać
-Dobrze ,a teraz usiądź obok Martiny- Powiedziała wskazując w moją stronę,Cora usiadłam
-Hej jestem Martina ,ale możesz mi mówić Tini-Przedstawiłam się i wyciągnęłam do niej rękę
-Hej jestem Cora- Uśmiechnęła się i podała swoją dłoń, całą lekcję przegadałyśmy ,a na lunchu zjadłyśmy razem, po lekcjach nadszedł znowu czas w którym będę siedziała sama w domu. W połowie drogi poczułam jakby ktoś mnie obserwował, ale kiedy się rozejrzałam nikogo nie było, weszłam do mieszkania, niby nic takiego, ale drzwi nie były zakluczone ,a byłam pewna ,że je zamknęłam, weszłam do kuchni, na stoliku leżała jakaś kartka, przeczytałam ją
Moja kochana córko
z twoją mamą wszystko w porządku
jest zemną, ty też niedługo będziesz ,ale
nie teraz, teraz jest zbyt niebezpiecznie
piszę to żebyś się tak nie martwiła
żyj normalnie i uważaj na siebie
Tata
Przeczytałam tą wiadomość z 10 razy i wciąż nie mogę uwierzyć, co się stało z moim normalnym, nastoletnim życiem ? Ale przynajmniej wiem ,że mama jest cała i zdrowa. Z tą myślą zaczęłam robić naleśniki na obiad. Nałożyłam na nie nutelle, bitą śmietanę i pełno owoców, tak czuję ,że przez to trochę zwiększy się liczba na wadze ,ale cóż trzeba jakoś odreagować. Zadzwonił mój telefon, kto by mógł do mnie dzwonić. Spojrzałam na ekran Cora ahh... tak ,wymieniłyśmy się dzisiaj numerami.
-Hej -Przywitałam się
-Hej- odpowiedziała- Jesteś może wolna jutro ? Chciałabym trochę pozwiedzać ,a nikogo tutaj nie znam i pomyślałam ,że...
-Hah, spoko z chęcią- Przerwałam jej
-Na serio? dzięki- Rozmawiałyśmy jeszcze trochę po czym poszłam robić zadanie domowe, resztę wieczoru przesiedziałam oglądając seriale
---------------------------------------------------------------------------------------------
:) Tak zauważyłam ,że nie napisałam ni o jej nowej szkole i w ogóle nie ma przyjaciół więc dzisiaj taki bardziej "normalny" rozdział ;* Ah i pewnie jak to czytacie to jest nowa zakładka bohaterowie - "time"
Stwierdziłam ,że mam trochę wolnego czasu i zrobię ,niedługo pewnie też będzie nowy szablon :) Jak ja kocham święta <3
*Cora- Wymyślona przeze mnie osóbka która jest zazwyczaj główną bohaterką opowiadań które piszę sobie prywatnie :)
Stwierdziłam ,że mam trochę wolnego czasu i zrobię ,niedługo pewnie też będzie nowy szablon :) Jak ja kocham święta <3
*Cora- Wymyślona przeze mnie osóbka która jest zazwyczaj główną bohaterką opowiadań które piszę sobie prywatnie :)
środa, 16 marca 2016
8#date
-Witaj Martino, pięknie dzisiaj wyglądasz- Moje policzki zrobiły się czerwone
-Cześć, dziękuję
-Możemy iść ?
-Tak, tak- Zamknęłam drzwi na klucz. Przed domem stał czarny mercedes, zaraz czy on czasem nie miał porsche ? Otworzył przede mną drzwi od strony pasażera. Wsiadłam. Droga nam minęła w ciszy. Wysiedliśmy przy jakimś dużym wieżowcu. Jak na dżentelmena przystało pomógł mi wyjść- gdzie jesteśmy?- uśmiechnął się
-W moim biurze- Zdziwiła mnie ta odpowiedź ale nic nie powiedziałam- Weszliśmy do środka. Na recepcji stała ładna wysoka brunetka, kiedy nas zauważyła od razu wstała.
-Dobry wieczór ,panie Pasquaerlli- On tylko skinął głową. Windą wjechaliśmy na ostatnie piętro, czyli dach. Były lampy więc wszystko było widać.Po środku stał pięknie ustrojony stół. Odsunął mi krzesło ,a ja usiadłam.
-Napijesz się moja droga?- Trzymał w rękach wino
-Tak, z przyjemnością- Nalał mi trochę do kieliszka. Niebo bezchmurne więc ad nami migotało miliardy gwiazd. Atmosfera było przyjemna, rozmawialiśmy na najróżniejsze tematy. Jest taki wyluzowany ,tak jakby nie był sobą. Po kolacji odwiózł mnie do domu. Gdy już wysiadałam zatrzymał mnie.
-Martino ,niedługo go spotkasz
-Kogo?
-Twojego ojca- Zamurowało mnie
-Z-znasz go ?- Uśmiechnął się
-Oczywiście, że tak ,jest dosyć znany w moich kręgach, a teraz przepraszam mam coś do załatwienie. Dziękuję za wspaniałą randkę ,mam nadzieję ,że to powtórzymy. Dobranoc Martino
-Ale...- Już odjechał
-------------------------------------------------------------------------------
A więc taki króciutki rozdzialik żeby sprawdzić czy ktoś jeszcze może jakimś cudem jeszcze tu jest :)
wtorek, 15 marca 2016
LBA
Nominacja do Liebster Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za "dobrze wykonana robotę". Po przyjęciu LBA należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował. Obowiązkiem jest też wklejenie znaku LBA do wpisu.
Dziękuję Katherine Pierce za nominację i zapraszam na jej bloga http://midnightmemoriesfedeletta.blogspot.com/search?updated-min=2016-01-01T00:00:00%2B01:00&updated-max=2017-01-01T00:00:00%2B01:00&max-results=28
1. Jaką miałaś średnią na półroczę?
niestety ale w mojej szkole są 3 semestry... ale moja średnia na 2 to 4,2 ^^
2. Masz rodzeństwo?
tak, młodszą siostrę i młodszego brata
3. Masz jakieś korzenie zagraniczne?
nie, cała rodzina jest z Polski
4. Kto jest Twoim idolem?
Lubię wielu artystów ,ale gdybym miała wybrać tylko jednego to chyba byłby to Justin Bieber
5.Kolekcjonujesz coś?
nie
6. Gdybyś miała wybór: zostajesz wampirem, wilkołakiem, wiedźmą lub umierasz to co byś wybrała i dlaczego?
Zostałabym wampirem. Chciałabym Podróżować po świecie i poznawać nowych ludzi. A poza tym jestem lekką sadystkę więc by pasowało.
7. Mieszkasz na wsi czy w mieście?
W małym miasteczku
8. Wolisz ludzi z poczuciem humoru czy poważnych? A może pomiędzy?
Pomiędzy. Żeby można było się z nim pośmiać ,ale jak przyjdzie co do czego to umie być poważny.
9. Jaki masz model telefonu?
LG 760 ,czarny
10. Jakie wróżysz zakończenie Midnight Memories?
Czytając twoje opowiadanie poznałam się trochę na twoim stylu pisania i patrząc na to mogę stwierdzić ,że będzie smutne... a poza tym Federico nie żyje i inaczej skończyć to się nie mogło :/
11. Co podoba Ci się najbardziej w moim blogu?
Twój styl pisania, to jak wszystko układa się w jedną cudowną całość
Ja niestety ale nikogo nie nominuję.
Jeszcze raz Bardzo dziękuję Katherin za nominację ❤
Subskrybuj:
Posty (Atom)

