niedziela, 6 września 2015

4#First met

Błagam, (tak BŁAGAM) o komentarze...
----------------------------------------------------------
Irytujący dźwięk budzika spowodował ,że ociężale otworzyłam oczy. Przez chwile widziałam tylko plamki ,ale po chwili ukazał mi się mój pokój. Rozciągnęłam się, a moje ciało przeszedł miły dreszcz. Wstałam leniwie z łóżka. Na boso podeszłam do szafy z której wyjęłam świerzą bieliznę , szary, przy duży sweter i rurki z rozdarciami na kolanach. Wzięłam wszystko i poszłam do łazienki. Zdjęłam wczorajsze ubrania i weszłam pod prysznic. Ciepła woda spływa po moim ciele ,a ja czuję jak moje mięśnie się rozluźniają. Umyłam ciało płynem o zpachu wrzosu i włosy szamponem waniliowym. Po pewnym czasie w którym rozmyślałam o wszystkim co stało się w tym tygodniu wyszłam. Zabrałam ręcznik leżący na szafce i się nim wytarłam.  Spojrzałam w lustro i jedynie westchnęłam na swój widok. Podkrążone oczy, spjerzchnięte usta i zaczerwienione policzki. Odwróciłam się od swojego odbicia i ubrałam. Włosy rozczesałam zostawiłam rozpuszczone ,żeby szybciej wyschły. Makijażu na razie nie będę robić, bo i tak nie mam w planie nigdzie wychodzić. Gotowa zeszłam na dół gdzie mama robiła jajecznicę. Usiadłam na blacie.
-Hej mamo-przywitałam się.
-Dzień dobry kochanie-pocałowała mnie w policzek po czym wróciła do wcześniejszego zajęcia- mogłabyś potem pójść do sklepu ? Nie mam z czego ugotować obiad.
-Umm... Dobrze- Drogę znam świetnie często chodziłam z babcią na zakupy...
-Siadaj już do stołu ,a ja zaraz przyniosę śniadanie-uśmiechnęłam się do niej promiennie i ruszyłam do jadalni. Po chwili przyszła mama z już gotowym posiłkiem. Kiedy zjadłam, przygotowałam się i dostałam listę zakupów, ruszyłam. Drzewo, drzewo i kolejne drzewo... Droga przez ten las ciągnie się w nieskończoność. Spojrzałam na wyświetlacz telefonu, 12:30. Chciałam już schować urządzenie kiedy w coś, a raczej kogoś trafiłam. Zamknęłam oczy i szykowałam się na upadek ,ale zamiast tego poczułam lodowate dłonie oplatające mnie w talli . Otworzyłam oczy, przedemną znajdował się o głowę wyższy chłopak o brązowych, postawionych na żel włosach, czarnych jak otchłań oczach i bladej prawie że białej cerze.
-Przepraszam, powinnam bardziej uważać jak chodzę-odparłam po kilku sekundach patrzenia się w jego przepiękne ,a za razem przerażające tęczówki.
-Nic się nie stało, w sumie to także moja wina- uśmiechnął się do mnie ,a ja jak ostatnia idiotka zamiast coś powiedzieć zarumieniłam się. Patrzyłam na niego jak zahipnotyzowana i nawet nie zwróciłam uwagi ,że wciąż mnie trzyma.
-Czy... Mógłbyś mnie już puścić?-uśmiechnął się do mnie zadziornie
-Mógłbym-odpowiedział
-A zrobisz to ?
-Nie mam zamiaru- popatrzyłam na niego lekko podirytowana-Za dużo pytań moja droga. Gdzie się wybierasz?
-Do sklepu
-Hmm... W takim razie ruszajmy- popatrzyłam na niego z szeroko otwartymi oczami
-My? Może się mylę, ale szłeś w tamtą stronę-pokazałam kierunek z którego ja wyruszyłam.
-Idziemy-chwycił mnie za rękę i ruszył do supermarketu. Nie poruszyłam się więc spojrzał w moją stronę.
-Nie odpuścisz? -Pokiwał przecząco głową-ygh... -Poszliśmy
-Więc jak masz na imię kotku- popatrzyłam w jego stronę i zmarszczyłam brwi "kotku" ?
-Martina ale znajomi mówią mi Tini ,a ty ?
-Więc ile masz lat Martina?-Zignorował moje pytanie
-18 ,a ty?
-Hmm... Bardzo interesujące... Co cię sprowadza do Glagow? -cała droga minęła tak samo,on pytała ,ja odpowaiadałam ,a moje pytania zbywał. Pod sklepem się rozstaliśmy. Mimo ,że spotkałam go dopiero dzisiaj mogę stwierdzić ,że dużo zmieni w moim życiu...
-------------------------------------------------------
Więc jest rozdział... Trichę krótki i w ogóle bez sensu ale ok... Teraz jest szkoła ,a ja już w drugi dzień mam kartkówkę z której na 100% dostanę 1... Ygh dobra już nie przynudzam
Enjoy!

Ps.w mojej wyobraźni wampiry mają czarne oczy ;)

9 komentarzy:

  1. Dobra, jak chcesz, będe się podpisywała.
    Nie myśl o tym że dostaniesz 1. Ja nie uczyłam się do klasówki z angielskiego, myślałam że będe miała 3, najwyżej 4, a dostałam 5.
    Ten rozdział nie jest bez sensu. Czekam na nasysępny. =^.^=

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) 1 dostane bo to było dyktando ;p 3 błędy i pała ;/ dziękuję za komentarz <3

      Usuń
  2. Świetny ten rozdział ♥ Aww, Ruggero taki śmiały i odważny :3 Aż jestem ciekawa co on knuje że ją tak wypytywał :D Życzę weny i czekam na next, kocham :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Kiedy następny rozdział? Nie zrozum mnie źle, że naciskam na nexta. Też jestem człowiekiem i wiem, że są różne rzeczy do zrobienia. Tylko tak z ciekawości pytam, bo nie było postu już ze 2 tygodnie. Tak mniej więcej jutro, pojutrze, za pół tygodnia?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Początek jest napisany ale po prostu codziennie dzień w dzień były testy... Postaram się dzisiaj lub jutro dokończyć...

      Usuń
    2. Podpowiadam, że jak jakiś pomysł przyjdzie Ci do głowy zapisz go na karteczce (bo możesz czasami zapomnieć), to będziesz miała małą podpowiedź co napisać w następnym rozdziale.

      Usuń

Komentarz= większa chęć do pisania ;)