Hej witajcie tu znów ja Violetta od zapisanych wydarzeń minął rok. Z Federico chodzimy do collegu (?) Ja poszłam na psychologię ,a on na sport. Układa nam się wspaniale. Mama urodziła słodką dziewczynkę o imieniu Lili. Do Buenos Aires przyjeżdżamy kiedy tylko mamy czas, a jego nie ma zbyt wiele. Tęsknię za przyjaciółmi ale czuję ,że tu jest moje miejsce, tu się czuję dobrze.Niecałe 2 miesiące temu zaczął się nasz 2 rok szkolny. Jestem właśnie z Anni -koleżanką ze szkoły- na zakupach, już niedługo Halloween co się wiąże z tym ,że będzie impreza,a ja nie mam jeszcze stroju. Dzisiaj w H&M jest unikatowa Halloweenowa kolekcja. Przeglądam właśnie kostiumy kiedy natrafiam na kostium z kart-królowa Kier-to jest to. Po przymieżeniu jeszcze bardziej jestę pewna swego wyboru. Biorę
Po udanych zakupach-wzięłam jeszcze kilka drobiazgów-wróciłam do domu gdzie-jak zwykle- na kanapie siedział mój chłopak i grał w jakąś grę
-Hej-powiedziałam i odstawiając zakupy podeszłam do niego i przytuliłam-jak tam minął ci dzień ?
-mmm... nie najgorzej, a tobie ?-zaczął całować mnie po szyi ,mruknęłam
-wspaniale, kupiłam przebranie na imprezę-przeniósł się na dekolt- a ty masz już coś ?
-oczywiście ,że nie, jutro coś wymyśle
Dzień balu. Maluję właśnie serduszko na ustach kiedy do pokoju wchodzi Federico w stroju wampira
-oryginalnie- mówię i wstaję od toaletki ,przygląda mi się przez chwilę.
-wyglądasz pięknie, idziemy?
-mhm...
Mieszkamy w tym samym domu co rok temu do szkoły mamy zaledwie 15 minut drogi samochodem. Po wejściu na salę gimnastyczną -gdzie wszystko się odbywało- naszym oczom ukazuje się upiornie , to znaczy ładnie ale trochę strasznie ustrojona sala, wszyscy są poprzebierani, a w miskach jest krwisty pącz. Od razu idziemy na parkiet. leciała właśnie piosenka One Direction "story of my life"-szkoda ,że nie są już zespołem ,byli świetni- jest to mimo wszystko wolny kawałek więc wtuliłam się w Fede. Kilka piosenek później dyrektor wszedł na scenę żeby ogłosić króla i królową balu.
-Proszę wszystkich o uwagę, razem z panią Pumpernikiel oraz panem Holinacym wybraliśmy króla i królową ,a więc koronę dostaje Federico Pasquarelli- Po sali rozniosły się brawa- oraz... tum.... tum... tum....-błagam ja, błagam ja, błagam ja- Monica Mcland brawa!- odgłosy klaskania po raz kolejny wypełnił salę - Monica? gdzie jest Monica? -Spytał jakiegoś chłopaka z którym prawdopodobnie chodziła, on tylko coś powiedział ,a dyrektor odwrócił się w nasza stronę- W takim wypadku koronę dostaje.... Violetta Castillo -Z wielkim uśmiechem weszłam na scenę. Wow...
-Chwilka!- Powiedział Federico- chciałbym coś ogłosić!- Machnął ręką do DJ'a ,a z głośników wydobyły się dźwięki jakieś piosenki. Po chwili mój wampirek zaczął śpiewać. Nie no nie wierzę...on jest taki kochany... łaza poleciała mi z oka -KOCHAM CIĘ Vilu wyjdź za mnie- powiedziawszy to klęknął i wyciągnął przepiękny pierścionek- wiem ,że masz tylko 19 lat ,a ja 20 ale kocham cię.... po prostu kocham
--------------------------------------------------------------------------------------------------------
Pisana na szybko jak juz mówiłam nie mam swojego sprzętu więc jestem na mamy która za chwilkę wróci... kiedy będę miała możliwość to napiszę coś lepszego ;)
PS. tak jak kiedyś tam mówiłam dodaję dalsze losy bohaterów poprzedniego opowiadania :D często się to jednak nie będzie pojawiać no ale tak jakoś mnie natchnęło
O ja piernicze, wzruszyłam się *.* Poważnie, nie spodziewałam się tego. Chyba bym się zabiła gdyby to ta Monica dostała koronę. Mega rozdział, czekam na next i kocham ❤
OdpowiedzUsuńPS. W 11 rozdziale midnight memories, bedzie nieoczekiwany zwrot akcji. Czyżby Bergoglio nie kochał Noelii? Federico posłucha rad zmarłego wuja, czy pomoże staruszce? Już niedługo :3
DZIĘKUJĘ :) przeczytam kiedy tylko odzyskam laptopa ;) kocham !
OdpowiedzUsuńHej, co się stało? Dlaczego tak dawno nic nie dodałaś? :(
OdpowiedzUsuńdużo nauki.... Oraz nie mam pomysłu jak skończyć rozdział :/
Usuń