środa, 16 marca 2016

8#date

Moje mięśnie są rozluźnione, wszystkie zmartwienia znikają, otacza mnie błoga cisza. Jestem pod wodą ,a tlen mi się powoli kończy, nie chcę się wynurzyć, tu jest tak spokojnie. Tylko myśl o mamie odgania mnie od myśli samobójczych. Wynurzam się i nabieram powietrza, siedzę w wannie za dwie godziny jestem umówiona z Ruggero. Chciałabym tu jeszcze poleżeć ale muszę się jeszcze przygotować więc wychodzę, woda ze mnie ścieka , wycieram się ręcznikiem ,a włosy suszę i rozczesuję. Spoglądam w moje brązowe tęsknotą oczy. Mama zawsze była przy mnie nawet jeśli się pokłóciłyśmy,a teraz? Tak nagle zniknęła ,a ja zostałam sama . Westchnęłam tylko i owinięta ręcznikiem weszłam do pokoju. Z szafy wyjęłam szarą bluzkę w paski, dżinsy, granatowo-czerwoną koszulę w kraty i czarne koturny. Tylko jeszcze się pomalowałam  i jestem gotowa. Zeszłam na dół. Już nie było takiego bałaganu jak wczoraj. Zabrzmiał dzwonek. Poprawiłam fryzurę i otworzyłam drzwi. Był jak zwykle nienagannie ubrany. Jego brązowe włosy jak zwykle były postawione do góry.
-Witaj Martino, pięknie dzisiaj wyglądasz- Moje policzki zrobiły się czerwone
-Cześć, dziękuję
-Możemy iść ?
-Tak, tak- Zamknęłam drzwi na klucz. Przed domem stał czarny mercedes, zaraz czy on czasem nie miał porsche ? Otworzył przede mną drzwi od strony pasażera. Wsiadłam. Droga nam minęła w ciszy. Wysiedliśmy przy jakimś dużym wieżowcu. Jak na dżentelmena przystało pomógł mi wyjść- gdzie jesteśmy?- uśmiechnął się
-W moim biurze- Zdziwiła mnie ta odpowiedź ale nic nie powiedziałam- Weszliśmy do środka. Na recepcji stała ładna wysoka brunetka, kiedy nas zauważyła od razu wstała.
-Dobry wieczór ,panie Pasquaerlli- On tylko skinął głową. Windą wjechaliśmy na ostatnie piętro, czyli dach. Były lampy więc wszystko było widać.Po środku stał pięknie ustrojony stół. Odsunął mi krzesło ,a ja usiadłam.
-Napijesz się moja droga?- Trzymał w rękach wino
-Tak, z przyjemnością- Nalał mi trochę do kieliszka. Niebo bezchmurne więc ad nami migotało miliardy gwiazd. Atmosfera było przyjemna, rozmawialiśmy na najróżniejsze tematy. Jest taki wyluzowany ,tak jakby nie był sobą. Po  kolacji odwiózł mnie do domu. Gdy już wysiadałam zatrzymał mnie.
-Martino ,niedługo go spotkasz
-Kogo?
-Twojego ojca- Zamurowało mnie
-Z-znasz go ?- Uśmiechnął się
-Oczywiście, że tak ,jest dosyć znany w moich kręgach, a teraz przepraszam mam coś do załatwienie. Dziękuję za wspaniałą randkę ,mam nadzieję ,że to powtórzymy. Dobranoc Martino
-Ale...- Już odjechał
-------------------------------------------------------------------------------
A więc taki króciutki rozdzialik żeby sprawdzić czy ktoś jeszcze może jakimś cudem jeszcze tu jest :)

4 komentarze:

  1. Tak długo czekałam na Twój wielki come back! Teraz mogę umierać *-*
    To on jest w końcu wampirem, biznesmenem, czy wampirobiznesmenem? XD
    Ta scena niczym z pisiont ryjców greya (oglądałam tylko zwiastun, film 18+ więc sobie darowałam haha). W zwiastunie było coś podobnego tzn. Randka w biurze i asystentka w holu mówiąca "mr Grey coś tam coś tam" Ale to NIEISTOTNE bo i tak Ci wyszło przecudownie
    Tinka, szykuj się na spotkanie z tatulkiem
    Swoją drogą, dlaczego Ruggero jej przed tym nie ochroni? Chyba, że ten ojciec jest jednak jakiś dobry, to zwrócę mu honor
    Dbaj o swoją księżniczkę, Rugg. Dbaj o nią.
    Jeju nawet nie wiesz jak mi dziś poprawiłaś humor kochana!
    Nie mogę się doczekać kontynuacji, kocham ❤❤

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję ❤ Ruggero jest wampirem ,a że podpasował mi do biznesmena to pomyślałam "czemu by nie ?" Ah i Rugg nie zawsze może chronić Tini ,a co gdy ją zaatakują gdy on będzie w pracy ??? Kocham ❤

      Usuń
  2. Pomyślałam sobie : " zajrzę tu, może coś jest"
    Widzę, że jest jakiś długi post, patrzę na tytuł - niedowierzam. Po prostu nie wierzę, że dodałaś rozdział. Byłam tak zadowolona.
    Jak napisałaś w którymś poście, że nie będziesz kontynuowała tego opowiadania załamałam się. Coraz rzadziej zaglądałam tu, ale niedawno coraz częściej.
    Nie wyobrażasz sobie mojego szczęścia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ❤ tak myślę ,że po prostu potrzebowałam chwili przerwy :) ale teraz postaram się pisać częściej :)

      Usuń

Komentarz= większa chęć do pisania ;)