
Dzisiaj poniedziałek czyli kolejny beznadziejny dzień w który trzeba iść do szkoły. Jestem już ubrana w szarą bluzkę z krótkim rękawkiem, na to szara koszula, jeansy i czarno białe buty adidasa. Włosy uczesałam w kitkę. Wzięłam torbę w której miałam książki, telefon, portfel ,chusteczki i kilka kosmetyków i zeszłam na dół do kuchni. Wzięłam jabłko narzuciłam na siebie parkę i ruszyłam w stronę liceum. Po drodze słuchałam piosenek. Budynek szkoły był ogromny. W pierwsze dni gdy tutaj byłam nie mogłam się przyzwyczaić, ale teraz to norma. Nie mam zbyt wielu znajomych, głównie chodzą tu plastiki bądź kujony. Weszłam do środka, jest jakieś 5 minut przed dzwonkiem więc na korytarzu kręci się masa ludzi. podeszłam do mojej szafki z której wyjęłam książki do francuskiego, wzięłam to jako drugi język obcy ponieważ pomyślałam ,że fajnie brzmi i chcę się go nauczyć.To był błąd, lekcje są mega trudne, a nauczycielka niezbyt miła. Zadzwonił dzwonek, ruszyłam w stronę klasy i usiadłam w ostatniej ławce od okna, siedzę sama. Dłużyło mi się niemiłosiernie, aż w końcu rozbrzmiał dźwięk wolności, moje kolejne zajęcia to matematyka, nie jest aż tak źle, nawet sobie radzę. Potem godzina wychowawcza, luzik i tak nic tam nie robimy, usiadłam na swoje miejsce i włożyłam słuchawki do uszu. Weszłam nasza wychowawczyni Mrs.Blue ,uczy ona geografii (najgorszego przedmiotu) ,a za nią jakaś szatynka o pięknych niebieskich oczach.
-Moi drodzy to jest nowa uczennica, będzie chodzić z wami do klasy-dziewczyna uśmiechnęła się nieśmiało-proszę przedstaw się
-Hej jestem, Cora Heal* przyjechałam tutaj z Francji z powodu pracy mojego ojca, miło mi was poznać
-Dobrze ,a teraz usiądź obok Martiny- Powiedziała wskazując w moją stronę,Cora usiadłam
-Hej jestem Martina ,ale możesz mi mówić Tini-Przedstawiłam się i wyciągnęłam do niej rękę
-Hej jestem Cora- Uśmiechnęła się i podała swoją dłoń, całą lekcję przegadałyśmy ,a na lunchu zjadłyśmy razem, po lekcjach nadszedł znowu czas w którym będę siedziała sama w domu. W połowie drogi poczułam jakby ktoś mnie obserwował, ale kiedy się rozejrzałam nikogo nie było, weszłam do mieszkania, niby nic takiego, ale drzwi nie były zakluczone ,a byłam pewna ,że je zamknęłam, weszłam do kuchni, na stoliku leżała jakaś kartka, przeczytałam ją
-Moi drodzy to jest nowa uczennica, będzie chodzić z wami do klasy-dziewczyna uśmiechnęła się nieśmiało-proszę przedstaw się
-Hej jestem, Cora Heal* przyjechałam tutaj z Francji z powodu pracy mojego ojca, miło mi was poznać
-Dobrze ,a teraz usiądź obok Martiny- Powiedziała wskazując w moją stronę,Cora usiadłam
-Hej jestem Martina ,ale możesz mi mówić Tini-Przedstawiłam się i wyciągnęłam do niej rękę
-Hej jestem Cora- Uśmiechnęła się i podała swoją dłoń, całą lekcję przegadałyśmy ,a na lunchu zjadłyśmy razem, po lekcjach nadszedł znowu czas w którym będę siedziała sama w domu. W połowie drogi poczułam jakby ktoś mnie obserwował, ale kiedy się rozejrzałam nikogo nie było, weszłam do mieszkania, niby nic takiego, ale drzwi nie były zakluczone ,a byłam pewna ,że je zamknęłam, weszłam do kuchni, na stoliku leżała jakaś kartka, przeczytałam ją
Moja kochana córko
z twoją mamą wszystko w porządku
jest zemną, ty też niedługo będziesz ,ale
nie teraz, teraz jest zbyt niebezpiecznie
piszę to żebyś się tak nie martwiła
żyj normalnie i uważaj na siebie
Tata
Przeczytałam tą wiadomość z 10 razy i wciąż nie mogę uwierzyć, co się stało z moim normalnym, nastoletnim życiem ? Ale przynajmniej wiem ,że mama jest cała i zdrowa. Z tą myślą zaczęłam robić naleśniki na obiad. Nałożyłam na nie nutelle, bitą śmietanę i pełno owoców, tak czuję ,że przez to trochę zwiększy się liczba na wadze ,ale cóż trzeba jakoś odreagować. Zadzwonił mój telefon, kto by mógł do mnie dzwonić. Spojrzałam na ekran Cora ahh... tak ,wymieniłyśmy się dzisiaj numerami.
-Hej -Przywitałam się
-Hej- odpowiedziała- Jesteś może wolna jutro ? Chciałabym trochę pozwiedzać ,a nikogo tutaj nie znam i pomyślałam ,że...
-Hah, spoko z chęcią- Przerwałam jej
-Na serio? dzięki- Rozmawiałyśmy jeszcze trochę po czym poszłam robić zadanie domowe, resztę wieczoru przesiedziałam oglądając seriale
---------------------------------------------------------------------------------------------
:) Tak zauważyłam ,że nie napisałam ni o jej nowej szkole i w ogóle nie ma przyjaciół więc dzisiaj taki bardziej "normalny" rozdział ;* Ah i pewnie jak to czytacie to jest nowa zakładka bohaterowie - "time"
Stwierdziłam ,że mam trochę wolnego czasu i zrobię ,niedługo pewnie też będzie nowy szablon :) Jak ja kocham święta <3
*Cora- Wymyślona przeze mnie osóbka która jest zazwyczaj główną bohaterką opowiadań które piszę sobie prywatnie :)
Stwierdziłam ,że mam trochę wolnego czasu i zrobię ,niedługo pewnie też będzie nowy szablon :) Jak ja kocham święta <3
*Cora- Wymyślona przeze mnie osóbka która jest zazwyczaj główną bohaterką opowiadań które piszę sobie prywatnie :)
Where is Ruggero aka wampirzy Christian Grey? XDD
OdpowiedzUsuńCora, fajne imię :) Ciekawi mnie jej postać
Zgadzam się z tym, że geografia jest okropna!
Na szczęście mam trochę spokoju od szkoły, bo rodzice jeszcze mnie nie zapisali xD
Przypomniała mi się taka piosenka
"This will never end cuz i want more, more, give me more, give me more"
Dokładnie tak, give me more rozdziałów! ❤
Ten ojciec taki tajemniczy, lol
Świetny rozdział, czekam na na next i kocham ❤❤
PS Fajny wygląd :)
UsuńDziękuję, kocham ❤❤
Usuń