czwartek, 21 kwietnia 2016

11#time to meet dad

Jest piątej, trwa lekcja chemii, nie lubię tego przedmiotu. Nigdy nie rozumiałam tych wszystkich atomów, pierwiastków itp. Całe gimnazjum przeszłam na 2 ,a i tak było to dla mnie dużym osiągnięciem. Omawiamy właśnie z Corą do kogo idziemy się wyszykować przed imprezą. Wyszło ,że u mnie.Alex poinformował nas ,że impreza odbędzie się obok liceum o 20. Po szkole ruszyłyśmy od razu w stronę mojego domu. Cała droga przeszła nam na rozmowie. Stoimy właśnie przed posesją mojego mieszkania.
-wow- Powiedziała szatynka, popatrzyłam na nią pytającym wzrokiem- Piękny dom
-dziękuję, był mojej babci- Powiedziałam i otworzyłam drzwi.
-Twoich starych nie ma w domu ?- zapytała. Przez chwilę zrobiło mi się smutno, ale potem wróciłam do normalnośći
-Tata opuścił nas przed tym kiedy się urodziłam ,a matka nie wiem gdzie jest
-Ah... Przykro mi
-Nic nie szkodzi, coś do picia ?
-Kawę ,jak byś mogła- Nalałam wodę do czajnika i wyjęłam kubki
-Ile łyżeczek?
-jedną płaską- Zrobiłam jak powiedziała. Oparłam się na blacie i odwróciłam się w stronę Cory.
-Mamy jeszcze 5 godzin, co będziemy robić ?
-Hmm... Może obejrzymy jakiś film ,a w międzyczasie pomalujemy paznokcie- Zaproponowała.
-Ta, dobry pomysł-woda się zagotowała- Z mlekiem czy bez ?
-Z, ale tylko trochę- jej nalałam 3/4 kubka wodą, a resztę mleko, a sobie po połowę i posłodziłam. Wzięłyśmy już gotowe kawy i weszłyśmy do mojego pokoju. Usiadłyśmy na łóżku włączając "3 metry nad niebem" ostatnio czytałam książkę ,mimo że zarzekam się ,że nie będę już czytać książek ze smutnym zakończeniem zawsze robię ten sam błąd. Wyjęłam z szafy kosmetyki i lakiery, wszystko położyłam na pościeli po czym sama się na niej usadowiłam.
-Ah... Szczerze mówiąc przystojny jest ten Alex- Wzięłam czerwony lakier.

-No nie wiem, chyba wolę Michaela-Odparłam malują pierwszego paznokcia
-Mika też jest niczego sobie, a te jego oczy i kolczyk.. mmm
-Pasowalibyście do siebie
-No nie wiem, widziałaś ile dziewczyn się wokół niego kręci ?
-Ta, w sumie racja, ale zawsze warto spróbować. Nadzieje umiera ostatnia
-Jak na razie chyba nie szukam chłopaka... Może kiedyś- trochę posmutniała więc stwierdziłam nie kontynuować tematu
-Jestem ciekawa kto jeszcze będzie na ognisku
-Ah... nie wiem ,wciąż dużo ludzi tutaj nie znam
-Ja w sumie też i mam nadzieję ,że dzisiaj choć trochę się to zmieni-Skończyłam malować paznokcie i wzięłam łyka kawy. Cora użyła czarnego lakieru. Zerknęłam w stronę laptopa.  Oooo jak słodko ,Step jest taki romantyczny względem Babi... Wstałam i podeszłam do szafy wyjęłam czarne leginsy, szary sweter w paski i parkę. Resztę czasu spędziłyśmy na rozmowach i szykowaniu się. Właśnie wychodzimy z domu, na dworze robi się już ciemno.
-Jezu, boję się ciemności- powiedział Cora chwytając mnie kurczowo za ramię. Całą drogę wbijała mi ze strachu paznokcie w rękę. Przed szkołą stała grupka ludzi wśród nich rozpoznałam Michaela i Alexa, podeszłyśmy do nich.
-Hej- Przywitałyśmy się. Chłopacy spojrzeli w naszą stronę i się uśmiechnęli.
-Jesteście- Stwierdził Mika- Ah.. Chciałbym wam przedstawić Kaly- Pokazał na szarooką blondynkę-
Jeca- Blondyn o zielonych oczach- Alice- Brunetka z oczami w tym samym kolorze- i Kola- Brunet , niebieskie oczy. Przywitaliśmy się po czym ruszyliśmy w stronę ogromnego ogniska wokół którego było rozłożone całe mnóstwo koców. Usiedliśmy na jednym. Dobrze się bawiłam, ale dopiero po 23 zaczęła się zabawa. Nauczyciele już sobie poszli. Ktoś włączył muzykę. Wszyscy zaczęli tańczyć, w tym również ja. po około godzinie zmęczyłam się i usiadłam koło Alexa który coś pił.
-Napijesz się?- Zapytał wyciągając w moją stronę rękę w której trzymał piwo. Po krótkim zastanowieniu stwierdziłam "Raz się żyje" i wypiłam kilka łyków. Wyjęłam telefon, przez chwilę byłam lekko oślepiona przez jasność wyświetlacza lecz po chwili mój wzrok wrócił do normy. Było pół godziny po północy.
-Dobra ja już muszę lecieć- Wstałam po czym wszystkich pożegnałam- Widzimy się w szkole- Powiedziałam jeszcze na odchodne. Włączyłam latarkę w telefonie po czym ruszyłam w stronę domu, po raz kolejny poczułam się jakby ktoś mnie śledził. Zaczęłam iść szybciej, po chwili nawet biegłam. Nagle ktoś złapał mnie w pasie. Zaczęłam krzyczeć i się wyrywać, ktoś położył dłoń na moich ustach przez co nie mogłam wydać z siebie żadnego odgłosu. Ugryzłam oprawcę, puścił mnie. Zaczęłam uciekać. Nie uszłam 3 metrów.
-Suka- Usłyszałam i po chwili zostałam ponownie uwięziona-Masz szczęście ,że szef zakazał ciebie uszkodzić- Byłam zdezorientowana, jaki szef?- Teraz słuchaj mnie uważnie, będziesz grzeczną dziewczynką i nie będziesz się szarpać- Przytaknęłam głową i się uspokoiłam , o co chodzi? Podniósł mnie i z niewiarygodną szybkością znaleźliśmy się przy jakimś aucie, rozejrzałam się , jesteśmy obok mojego domu. Zaraz, zaraz przecież to jeszcze z 7 minut drogi... Tez dzień jest naprawdę dziwny. Zostałam posadzona na miejscu pasażera. Mój porywacz usiadł za kierownicą. Był to mężczyzna , wysoki, blond włosy i czarne oczy, dokładnie takie jak ma Ruggero.
-Czas żeby spotkać tatusia złotko- Powiedział po czym ruczyliśmy
-----------------------------------------------------------------------------------------
A więc jest rozdział ^^ Zapraszam o 20 na na bloga (niespodzianka którą większość z was może się spodziewać)

5 komentarzy:

  1. WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO MISIA ❤❤❤❤❤❤
    Rozdział świetny, chciałabym mieć taką przyjaciółkę jak Martina
    Już 20 polskiego czasu but i cannot see any surprise love
    Jestem mega ciekawa, jaki będzie ten ojciec
    I W ogóle skąd Ruggero go zna? O.o
    Albo ja coś pominęłam, albo to dopiero będzie
    W tym rozdziale najbardziej podobało mi się to że przedstawiłaś taki typowy dzień nastolatki
    Uwielbiam przyjaźń Cory i Martiny ❤❤
    Jeszcze raz happy birthday to you! Mam nadzieję, że spędzasz ten dzień jak najlepiej
    Kocham ❤❤

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ❤ z tą niespodzianką chyba się trochę spóźnię będzie tak między 21 ,a 22... ,a wygląd zmieniłam przypadkiem bo poprzedni (nwm jakim cudem) się usunął ;/

      Usuń
    2. Na blogu o Klaroline też się usunął :(

      Usuń

Komentarz= większa chęć do pisania ;)