piątek, 21 sierpnia 2015

1#happy or sad day?

Słyszę szepty innych uczniów, tłumaczącego nauczyciela oraz szum wiatru z zewnątrz. Wyglądając za okno widzę deszcz który próbuje swoją objętością zamazać widok przed nami. Obraz wolności którą mamy odzyskać dopiero po godzinie 15. Lekcja chemii to męczarnia którą każdy chciałby skrócić o przynajmniej 45 minut. Czas się dłuży,a ja wciąż wpatruję się w mój notes w którym powstaje właśnie rysunek wilka.
-Panno Stoessel-kierowałam swój wzrok w stronę pana Blecka który wypowiedział moje nazwisko.
-co? -Zapytałam niezbyt uprzejmie. Teraz każda osoba z klasy nawet te kujony spojrzały w moją stronę.
-Nie co? Ale słucham ,albo przynajmniej ,tak?
-I co mnie to obchodzi -powiedziałam
-Przepraszam?!- krzyknął
-Przyjmuję-powiedziałam z chytrym uśmieszkiem. Po klasie rozniósł się chichot.
-Martina do dyroktora już!- krzyknął już czerwony ze złości nauczyciel
-Hah nie denerwuj się tak pan, bo jak burak wyglądasz- znowu śmiech na sali
-Wynocha!- krzyknął. Włożyłam mój notes i długopis do torby ,a następnie biorąc ją i mój kremowy płaszczyk z cwanym uśmiechem wyszłam z klasy. Szłam przed siebie mijają drzwi do klas i szafki które różniły się tylko numerkami na nich umieszczonymi. Kiedy wreszcie doszłam do centrum całej szkoły ominęłam budynek adminictracyjny gdzie znajdował się gabinet dyrektora, włożyłam na siebie okrycie i wyszłam ze szkoły. Chłodne londyńskie powietrze otuliło moją twarz, powolnym krokiem ruszyłam na parking mojego jakże wspaniałego liceum. Na jednym z miejsc stał mój czerwony mercedes którego dostałam trzy tygodnie temu po zdaniu na prawko. Wyjełam kluczyki z torby i kiedy moje cacko wydało charakterystyczny odgłos odblokowujących się drzwi, wsiadłam do środka wszystko rzuciłam na siedzenie pasażera i odpaliłam samochód. Po chwili byłam już poza terenem szkoły. Mój dom był niedaleko więc po paru minutach byłam już na podjeździe gdzie zaparkowałam swój pojazd. Dom był biały z czarnym dachem ,nie był ani wielki ,ani mały był idealny. Wyszłam z pojazdu wcześniej biorąc przedmioty z siedzenia obok i weszłam przez drzwi z ciemnego drewana. Były otwarte co ozanacza,że mama jest w domu, taty niestety nie ma już w nim od dziesięciu lat. Nie w sensie ,że umarł po prostu postanowił nas zostawić dla jakiejś lafiryndy z wielkimi cyckami.
-Jestem!-krzyknęłam i już chciałam pójść do mojego pokoju kiedy zatrzymał mnie zapłakany głos mamy
-Kochanie musimy porozmawiać-Stała  w framudze drzwi od salonu jej oczy były zakrwawione i opuchnięte szybko opuściłam torbę i podbiegłam ją przytulić
-Co się stało? - zapytałam lekko się odsuwając.
-Może usiądźmy- posłuchałam się i podeszłam do czarnej skórzanej kanapy. Kiedy już się wygodnie na niej usadowiłam, spojrzałam pytająco na rodzicielkę.
-Twoja babcia ,moja mama Teodora... Ona... Umarła...- łzy powoli zaczęły lecieć po moich jak i mojej matki policzkach. Bardzo ją kochałam zawsze do niej jeździłyśmy i za każdym razem piekłyśmy razem ciasteczka ,dziadek umarł już wsześniej na raka wątroby wszyscy ciężko to przeżyliśmy ale najbardziej chyba babcie.
-A... Ale jak ?-spytałam
-Ze starości, umarła podczas snu... Dzisiaj okazało się ,że miała spisany testament... Wszystko przepisała na ciebie- popatrzałam na nią zdziwiona- za tydzień pogrzeb ,a na ten czas przeprowadzimy się do jej domu- przytaknęłam-idź się do pokoju jutro o dwudziestej wyjeżdżamy-po tych słowach poszłam na góre gdzie znajdowało się moje małe królestwo w szaro białych kolorach.
-------------------------------------------------------
Jak wam się podoba ? Jak dla mnie jest nawet spoczko ale wciąż nie dobrze...
Kolejna zmiana planów... Jednak będzie o wampirach :D  Proszę kometujcie chcę wiedzieć ile was czyta moje wypociny... Może być nawet jedna emotka:)
Enjoy!!


3 komentarze:

  1. Już się nie mogę doczekać, co będzie dalej, tym bardziej, że to o wampirach *,* To dopiero pierwszy rozdział, a ja już się wciągnęłam! GE-NIAL-NE! Czekam na nexta ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa <3 i się przyznam szczerze po raz pierwszy wiem o czym będzie to opowiadanie :) w poprzednim po prostu pisałam co mi do głowy przychodziło ,a tutaj mam plan :D kocham ! ;*

      Usuń
  2. Oooooo ♥
    Kocham!!! :*
    Czekam na next!
    Życzę weny ♥
    ♥Pozdrawiam♥

    OdpowiedzUsuń

Komentarz= większa chęć do pisania ;)